Alternatywa dla Pyszne.pl, czyli własny kanał zamówień
Jesteś na Pyszne.pl i to działa, zamówienia wpadają. Tylko kiedy odejmiesz prowizję, okazuje się, że z każdej złotówki obrotu spora część zostaje u pośrednika. Ten tekst jest dla Ciebie, jeśli szukasz alternatywy dla Pyszne.pl, która nie polega na porzuceniu wszystkiego z dnia na dzień, tylko na odzyskaniu kontroli nad własnymi zamówieniami.
Nie będę oczerniał portali bez powodu. Pyszne.pl, Glovo i Wolt robią jedną rzecz dobrze: dają zasięg i przyciągają gościa, który jeszcze Cię nie zna. Problem zaczyna się wtedy, gdy każde zamówienie, także od stałego bywalca, przechodzi przez ten sam procent prowizji. Za widoczność płacisz cały czas, również tam, gdzie już jej nie potrzebujesz.
Co naprawdę tracisz na portalu
Dwie rzeczy, i obie są kosztowne w dłuższej perspektywie.
Prowizja od każdego zamówienia
Portale biorą około 30 procent od wartości zamówienia. To nie jest opłata jednorazowa, to procent od obrotu, który rośnie razem z Twoją sprzedażą. Im lepiej Ci idzie, tym więcej oddajesz. Stały gość, który zamawia u Ciebie co tydzień od lat, dalej generuje tę samą prowizję, jakby był nowym klientem z ulicy.
Dostęp do gościa i jego danych
Na portalu gość jest gościem portalu. Nie masz jego danych kontaktowych, nie możesz sam do niego napisać, nie możesz zbudować z nim relacji poza aplikacją. Jeśli portal jutro zmieni zasady albo podniesie prowizję, nie masz jak przenieść tych klientów do siebie, bo formalnie nigdy nie byli Twoi.
Jak wygląda alternatywa dla Pyszne.pl
Alternatywa dla Pyszne.pl nie polega na tym, żeby zniknąć z portalu. Polega na tym, żeby zbudować własny kanał, który z czasem przejmuje coraz większą część zamówień, zwłaszcza tych powtarzalnych. OrderUp jest takim własnym kanałem.
Osadzasz system zamawiania na własnej stronie. Gość widzi Twoje menu, Twoje kolory, Twoją markę, a nie listę konkurentów obok siebie. Zamawia, płaci BLIKiem bez wychodzenia ze strony, kartą, Apple Pay czy Google Pay, albo wybiera gotówkę przy odbiorze. Pieniądze trafiają prosto na Twoje konto, bo umowę z operatorem płatności masz Ty. Kuchnia widzi zamówienie w panelu na żywo, a dostawę realizuje kurier na żądanie, za którego płacisz tylko wtedy, gdy faktycznie dowozisz.
Prowizja od obrotu kontra stały koszt
Różnica sprowadza się do modelu rozliczenia. Na portalu płacisz procent od każdego zamówienia, bez końca. W OrderUp płacisz 199 zł netto miesięcznie plus 1,5 procent netto od obrotu zamówień. To wciąż niewielki ułamek w porównaniu do około 30 procent u pośrednika, a większość marży zostaje u Ciebie.
- Portal: około 30 procent od wartości każdego zamówienia, bez dostępu do danych gościa.
- Własny kanał OrderUp: 199 zł netto miesięcznie plus 1,5 procent netto od obrotu, gość i dane po Twojej stronie.
- Marka: na portalu jesteś jednym z wielu, na własnej stronie jesteś jedynym wyborem na ekranie.
Jak przejść na własny kanał bez chaosu
Nie musisz robić rewolucji w jeden dzień. Zdrowe podejście to uruchomienie własnego kanału obok portalu, a potem stopniowe kierowanie na niego stałych gości. Wrzucasz link do zamawiania na Instagram, na Facebooka, na wizytówkę Google, na ulotki do pudełek. Kto raz zamówi bezpośrednio, następnym razem wraca prosto do Ciebie, bo jest szybciej i taniej dla obu stron.
Wdrożenie bierzemy na siebie. Przenosimy menu z portalu, ustawiamy strefy i koszty dostawy, konfigurujemy płatności i kuriera. Start zajmuje kilka dni, umowa idzie miesiąc do miesiąca, więc możesz spróbować bez zobowiązania na lata. Jeśli coś jest niejasne, odpowiada człowiek.
Zanim zdecydujesz, warto zobaczyć liczby na własnym przykładzie. Wpisz miesięczny obrót z dowozów do kalkulatora oszczędności i porównaj, ile zostawiasz dziś na prowizji, a ile kosztowałby własny kanał. Jeśli różnica ma sens, umów demo, a przejdziemy przez system na Twoim menu i pokażemy, jak wygląda przejście na własne zamówienia krok po kroku.